piątek, 21 czerwca 2013

Rozdział 8

AMY

Następnego dnia . Zostałam obudzona przez mamę . Bo miałam taką mini konferencje... bardzo wcześnie . Ubrałam się umyłam i wyszłam . Wywiad odbył się na dole w sali konferencyjnej . Uch denerwowałam się jak cholera! Nina na szczęście nade mną zapanowała i zaczęliśmy . Na początku pytanie zadał mi jakiś facet . :

- Pani Look jak się pani czuje w roli modelki ?
- Nie narzekam . Idzie dobrze 
- Jakie ma pani kontakty z siostrą - zapytała pewna osoba 
- Dobre , dobre coraz lepsze oczywiście .
- A co to za chłopak? - spytała jakaś pani 

Jezzu skąd wiedzą o jego istnieniu ?

- Nie widzi pani ?
- Widzę ... chłopak , nastolatek .
- Tyle powinno pani wystarczyć .
- Co was łączy ?
- No widzę że się państwo rozkręcają!
- Amy! - zwróciła mi uwagę Nina
- No co ?! Nie za dużo sobie powalają!? Kurwa nie się hamują . Chcecie wiedzieć kim dla mnie jest ...? 
- Bynajmniej - padło słowo
- Dobrze ... to ... mój chłopak!
- Oooo uuu! - krzyczeli
- Zadowoleni ? A teraz proszę wyjść !

W między czasie zadzwoniłam do Justina . Potrzebuje go .

- Hej . Słoneczko , haha.
- Jeśli chcesz mnie wkurwić to ci się nie uda Justin 
- No o co chodzi?
- Jakiś koszmar , potrzebuje cię . Sława , kariera . Co ja sobie myślałam . Ja się nie nadaję . Muszę wrócić do rzeczywistości . 
-  Tak nagle ?
- Nigdy nie powinnam wyjeżdżać . To nie dla mnie . 
- W takim razie wracaj .
- Nie mogę zawieść mamy .
- Amy! Zdecyduj się raz to , raz tamto! Co to jakiś kołowrotek? 
- Jus , ok , opanujmy emocje . Przepraszam . Kocham Cię . 
- Kochasz? W jaki sposób? Chodzimy już? 
- Tak Justin , zrozumiałam że z tobą jest mi łatwiej .
- To się cieszę . 
- Muszę już kończyć pa.
- Pa . Kocham - powiedział Jus

JUSTIN

Moja! Będzie nam dobrze . Tak się cieszę . Zawsze będę ją wspierał , Będziemy razem , będzie ok! Usiadłem przed TV . Na ekranie zauważyłem Amy . Wściekłą ,i różne nagłówki : "Ujawnia prawdę '' " Kim jest chłopak modelki ? '' " News tygodnia!''
O kurwa . Wygadała , Nie znają mojego imienia? No to lepsza wiadomość . Nagle do domu weszła moja mama . Nawet nie usłyszałem .

- Uuu widać że się rozkręca gwiazda! Następczyni mamusi . 
- Co ?
- Diva Justin! Nie bierz się za takie dziewczyny . Źle skończysz . 
- Taa... Rzeczywiście .
_______________________________________________
Sorry że taki krótki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz