poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 4

MARGARET

Byłam strasznie dumna z Amy. Na zdjęciach wyszła jak profesjonalna modelka. 
Będę się starała żeby rozwijała ten dar . W tym właśnie momencie to sali wparowała Amy . 

- Mamo . Przepraszam że ci nie powiedziałam . Jakiś czas temu byłam tu na sesji .
- Ja już wszystko wiem . 
AMY

Zła nie była . Ale chce mnie zapędzić do modelingu! Nie chciała z nią o tym rozmawiać w miejscu publicznym . Jeszcze bym się zbulwersowała . Poczekałam aż mama dokończy sesję i wrócimy razem do domu . Tak więc sesją zakończyła się godzinkę po moim wpadnięciu . Poszłyśmy do domku . Jak zwykle był pusty. Brak Sarah , brak taty - który wyjechał w delegacje . Zrobiłam nam herbatę . Zaczęłam rozmawiać nt. modelingu . 

- Co teraz ? - zaczęłam 
- Ale z czym ?
- Karierą ... modelki . 
- Spokojnie . Moja w tym głowa . Będzie ok!
- Ok ? Pomyślałaś o mnie ? Nie zapytasz mnie o zdanie ?
- A więc jakie jest twoje zdanie Amy ?
- Mam swoje marzenie , pamiętasz ? Dziennikarstwo od zawsze. 
- Pomyśl co będzie lepsze !
- Wiem co będzie lepsze !
- Przemyśl do dokładnie .

Zbulwersowana poszłam spać . Nie spałam prawie całą noc . Obmyślałam to wszystko , dokładnie , wolno . W końcu , kocham mamę . Te zdjęcia nie były najgorsze. Może będę potem tego żałowała ale spróbuje . Rano wstałam . Poszłam do kuchni . Mama już tam była i robiła śniadanie . Postanowiłam zrobić jej miła niespodziankę z rana . 

- Mamo ?
- Tak ?
- Ok ! Zgadzam się , zaryzykuję .
- To znaczy że się zgadzasz ? 
- Nom . 

Skakała z radości . Miała tyle planów . 

- Wypiszę Cię z tej szkoły , będziesz się uczyła w podróży , jesteś mądra , bystra. Dasz radę . Dziś załatwię wszystkie formalności . Niedługo znów wyjeżdżam na sesję , na nagrania do reklam itp . Zabieram Cię!

W tej chwili przypomniała mi się Ella , to było jej marzenie . Zabrałam jej to sprzed nosa. Ale nie mogę się teraz wycofać gdy mama ma już tyle planów . Wypisać ze szkoły ? Nauka w podróży ? A Sarah  .? Może jest już dorosła , ale nie odpowiedzialna . Po za tym zostanie sama w dużym domu . Tata przyjeżdża raz na miesiąc . 

- A Sarah ?
- Co Sarah ? Ona jest dorosła!
- Ale okropnie nie odpowiedzialna!
- Da radę . 
- Obyś miała rację .

Mama od razy zadzwoniła do Pattie . Poinformowała że będę próbowała . Po godzinie dostałam sms'a : 1 nowa wiadomość : *** *** *** :' Gratuluję . Justin .' odpisałam : ' zdrajca ! Miałeś usunąć mój numer .! Dzięki! '
Po 10 minutach zadzwonił do mnie . No to odebrałam . 

- Tak ? Halo ?
- Mhm . Więc tak się rozmawia z przyszłą modelką!
- Jaką tam modelką ?!
- Ej! Może to uczcimy 
- Uh .  Jasne . 
- U mnie o 14.00 . Chatę mam wolną . 
- U ciebie ? Ok .
- To nara ;p
- Pa . 

U niego? Ok , trzeba  to z kimś oblać co nie ? Jakoś z każdym mniej mam mniej żalu do Justina za to co zrobił mojej siostrze . Tak naprawdę , nie wiem czemu było mi jej żal . Nigdy się nie dogadywałyśmy . A Justin można powiedzieć że ... nic do niego nigdy nie miałam . No dobra , była 12. 00 poszłam się szykować . Najpierw wzięłam prysznic , umyłam włosy . Wysuszyłam się . Spojrzałam na zegar który wskazywał godzinę 12.30 . Potem poszłam wybrać kreacje . Zajęło mi to około 30 min . Wybrałam to . Eleganckie to może nie jest . Ale nie szłam na bal . No to wyszłam około godziny 13.45 . Bo mój dom od  domu Justina to spory kawałek . Gdy doszłam zobaczyłam willę . OMG . Zadzwoniłam do drzwi . Otworzył mi on

- Hej ! No no , modelka pierwsza klasa! - powiedział na powitanie 
- To samo mogła bym powiedzieć o tobie . - zaśmiałam się 

Zaprowadził mnie do salonu . Tam usiadłam , napiłam się wina . 

__________________________________________________________
I Jak ? KOMENTUJCIE NO! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz