wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 10

JUSTIN

- Jak to na kolacje ?
- No normalnie taka rodzinna pogadanka . 
- Yyy? No nie bardzo . 
- Co?
- Sarah mnie zajebie.
- O Jezu! Ty tylko o jednym.
- Taka prawda 
- Gówno prawda! Justin weź no!
- Co chcesz ?
- Idziesz tam!
- Ojj . No dobra dla ciebie .

Kolacja! Kurwa teraz ?! Czarno to widzę . Widzę tylko to jak Sarah i jej ojciec mnie zabijają . No ale dla niej to zrobię . Bo ją kocham i tyle . Boziu to mi przez gardło nie przechodzi . Ostatnie godziny mojego życia . 

AMY

No chyba będzie ok? Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu Jusa . No teraz także mojego . Nasz wspólny . W domu odpoczęłam , rozpakowałam się i zjadłam . Wybiła godzina 18.50 . Zaczęliśmy się zbierać na kolację . Justin był taki zdenerwowany . Uśmiechał się do mnie sztucznie . No spacerkiem poszliśmy do mojego rodzinnego domu . Zadzwoniłam do drzwi gdy już dotarliśmy . Otworzył tata. 

- Hej córeczko! 
- Hej tato! - powiedziałam rzucając się na szyje tacie. 
- Oo a to ten mój przyszły zięć . Tak? - skierował się do Jusa . 
- Dzień dobry . Justin Bieber . Chłopak Amy . 
- Miło mi . Damon Look . Zapraszam do środka 

JUSTIN

Bałem się że spotkam tam tą wiedźmę . Tata Amy wprowadził nas do środka . Dom był gustownie udekorowany od zewnątrz .Usiedliśmy przy stole . Gdy nagle z łazienki wyszła Sarah.

- Justin!? A co ty tu robisz ?
- To chłopak Amy , znacie się w ogóle ? - dodał pan Damon
- Tak! To mój były chłopak! Rzuciłeś mnie dla niej ?!
- Sarah ... uspokój się!
- Jak mam być spokojna? Jestem z tobą w ciąży . !
- Co takiego?
- Nie pamiętasz ?
- Niestety , krótka pamięć!
- Tydzień przed zerwaniem . 
- Co ty pierdolisz ? Chora jesteś ? Psychiatryk czeka!
- Mam jeszcze test ciążowy!

AMY

Ta wiadomość mnie zszokowała . Jak Justin mógł ? W sumie nie chodziliśmy jeszcze w tedy ale jak wiedział że spodziewa się dziecka , mógł się ze mną nie wiązać . Co ja mam teraz robić ? Z jednej strony , kocham go najmocniej na świecie a z drugiej mam ochotę go zabić . 

- Justin? - powiedziałam 
- Tak kotuś ?
- Jaka ciąża ? Jakie dziecko ?
- To nie ja jestem ojcem . To są jakieś jej urojenia . 
- Nic takiego . Tuż po urodzeniu , zrobimy test na ojcostwo . - powiedziała Sarah
- Proszę bardzo . - odrzekł Jus
__________________________________________

Jak 10 ? Mocne co nie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz